O źródłach słów kilka

W początkowym etapie fascynacji genealogią bardzo często nie zawracamy sobie głowy dokumentowaniem, skąd zdobyliśmy określone informacje. Jeżeli babcia Hania powiedziała, kiedy urodził się jej tata i rodzeństwo, to radośnie wpisujemy te informacje do naszego drzewa. Po pierwszych sukcesach nieuchronnie przychodzi moment spowolnienia, gdy odkładamy genealogię na bok. Wracając do niej po paru miesiącach lub latach, nie jest już oczywiste, skąd w naszym drzewie pojawiła się data urodzenia pradziadka. Nie wiadomo więc, jak wiarygodna jest ta informacja.

Po co nam informacja o źródłach

No tak, ale po co zawracać sobie tym głowę? Przecież gdyby informacja nie była wiarygodna, to bym jej nie wpisał, prawda? Moment refleksji przychodzi w momencie, gdy w naszych poszukiwaniach natkniemy się na dwie sprzeczne informacje. Babcia twierdzi, że jej tata urodził się, w 1920 roku, a jej siostra – że w 1921. Co wtedy? No cóż, wtedy notujemy obie te informacje, zapisując od kogo pochodziły. W ten sposób nawet po latach zobaczymy, że obie informacje pochodzą z ustnego przekazu, a więc należałoby je potwierdzić znajdując akt urodzenia.

Szukając aktu urodzenia pradziadka, będziemy sprawdzać zarówno rok 1920, jak i 1921. Co więcej, może się okazać, że żadna z osób nie pamiętała daty dokładnie, więc przyjdzie nam rozszerzyć nasze poszukiwania na kolejne roczniki. Widać więc, że źródła informacji mogą mieć różną wiarygodność, co przekłada się na jakość gromadzonych przez nas danych.

Łączenie faktów ze źródłami

W moich badaniach kieruję się dość powszechną zasadą, że każdy wpis w drzewie genealogicznym powinien być poparty informacją skąd pochodzi. Dotyczy to rodzin, osób, oraz pojedynczych faktów z ich życia. Po zdobyciu dokumentu lub przeprowadzeniu rozmowy jakąś osobą, dodaję uzyskane informacje do drzewa (jeśli uznam je za wiarygodne), a następnie każdy dodany fakt łączę z opisem źródła pochodzenia. W programach genealogicznych proces ten nie jest skomplikowany. Potem można stosunkowo łatwo zobaczyć zarówno jakie źródła mówią o danym fakcie, oraz ile faktów dostarczyło nam konkretne źródło.

Dokumentowanie swoich badań w powyższy sposób wymaga nieco więcej pracy, niż po prostu wrzucenie dokumentu do szuflady lub katalogu w komputerze. Jednak nie robiąc tego, po zgromadzeniu kilkuset osób w drzewie i wielu dokumentów źródłowych, zgubimy się.

Wszystko to jest oczywiste dla osób zajmujących się genealogią od lat. Tym artykułem chciałbym przekonać początkujących genealogów, że warto zacząć solidnie dokumentować swoje badania jak najwcześniej. Robienie tego na bieżąco oszczędzi wam dużo więcej pracy w późniejszym czasie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>